Zaczął mi się tydzień pełen życzeń. No bo przecież tydzień zaczyna się w niedzielę, prawda? A Bóg najwyraźniej postanowił mi tych pięknych słów nie żałować, bo w poniedziałek dostałam kolejne.
I czy zrobiło mi się miło?
O matko i córko… Serce mi tańczyło z radości! ❤️
Bo wiecie, jak to jest, kiedy ktoś pisze do was słowa, które otulają jak ciepły koc? Kiedy ktoś mówi, że dokłada tylko małą stokrotkę do bukietu życzeń, który już dostałyście?
Tylko małą stokrotkę…
Ale przecież bukiet nie byłby taki sam bez tej jednej, niepozornej stokrotki. Ona wcale się w nim nie zagubiła. Przeciwnie znalazła swoje miejsce i pięknie współgra ze wszystkimi pozostałymi kwiatami. Bo została podarowana od serca.
Każde dobre słowo, które ktoś nam ofiaruje, jest właśnie takim kwiatem. Jedno jest różą, inne słonecznikiem, jeszcze inne maleńką stokrotką. Niektóre słowa zachwycają od pierwszej chwili, inne docierają do nas dopiero po czasie. Ale każde z nich mówi:
„Pamiętam o Tobie”.
„Widzę Cię”.
„To, co robisz, ma dla mnie znaczenie”.
„Dobrze, że jesteś”.
I to porusza mnie najbardziej. Nie same życzenia, nie pięknie ułożone zdania, ale człowiek, który na chwilę zatrzymał się przy mnie. Pomyślał. Poszukał odpowiednich słów. Podzielił się kawałkiem swojego serca, żeby mój dzień stał się piękniejszy.
Dostałam już tyle cudownych życzeń, a mimo to każde kolejne ma dla mnie własne miejsce. Nie wpada jak kropla do morza i nie znika. Ja naprawdę zbieram te słowa. Delektuję się nimi. Układam z nich bukiet i wkładam do wazonu mojej pamięci. A potem, kiedy przychodzi gorszy dzień, mogę sobie przypomnieć, że ktoś kiedyś zobaczył we mnie coś dobrego. Że moje pisanie komuś towarzyszy. Że ktoś po włączeniu telefonu sprawdza, czy Jola już coś napisała.
Czy można dostać piękniejszy prezent?
Słowa nie są „tylko słowami”. Mogą człowieka podnieść, ogrzać, dodać odwagi i przypomnieć mu o marzeniach, które gdzieś po drodze zaczął odkładać na później. Mogą być maleńką stokrotką, a jednak wnieść do serca cały ogród.
Dlatego dzisiaj chcę Was zapytać:
Jak Wy przyjmujecie życzenia? Delektujecie się nimi i układacie z nich swój własny bukiet? Wracacie do nich czasem? Czy tylko przeczytacie, zostawicie serduszko i pozwalacie im popłynąć dalej jak kropli w morzu?
Czym są dla Was słowa zapisane w życzeniach? Czy każde z nich ma dla Was znaczenie?
Podzielcie się ze mną, bo naprawdę chciałabym wiedzieć.
A Tobie, Stello, dziękuję za tę stokrotkę. 🌼 Wcale się nie zagubiła. Widzę ją bardzo wyraźnie i właśnie pięknie rozkwita w moim sercu. ❤️

Odkryj więcej z Jola na pełnych obrotach
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.