Jeśli myślicie, że w tak ogromnej metropolii jak New York obchodzi się Dzień Dziecka tak jak w Polsce, to muszę Was trochę zaskoczyć. Niestety, tutaj nie ma takiego święta w takim znaczeniu, jakie znamy i kochamy.
Mieszkają tu dzieci z całego świata, różnych kultur i narodowości, ale żeby całe miasto celebrowało ich dzień? No cóż… nie bardzo. Owszem, są polskie społeczności i inne grupy narodowościowe, które organizują dla dzieci pikniki, festyny czy spotkania, ale najczęściej robią to same, z potrzeby serca. Takie wydarzenia odbywają się zwykle w weekendy, a nie jako oficjalne święto.
Nawet szkoły nie organizują specjalnych obchodów International Children’s Day. Tutaj po prostu nie przywiązuje się do tego większej wagi.
I wiecie co? Im dłużej tu mieszkam, tym bardziej doceniam wiele rzeczy, które mamy w Polsce. Wsparcie dla rodzin, dodatki na dzieci, zniżki dla dużych rodzin czy różne inicjatywy skierowane do rodziców i dzieci. Tutaj tego po prostu nie ma. To kraj ogromnych możliwości, ale często mam wrażenie, że bardziej dla ludzi, którzy chcą pracować bez końca niż dla rodzin, które chcą spokojnie celebrować wspólny czas.
Nie ma tu wielu rzeczy, które dla nas są oczywiste. Nie ma tej atmosfery świętowania, rodzinnych tradycji i takich dni jak Dzień Dziecka, które przypominają nam o tym, co naprawdę ważne.
Dlatego, kochani, róbmy sobie nawzajem dzień radości. Nie tylko dziś.
Dajmy sobie dobre słowo, uśmiech, przytulenie, chwilę uwagi. Każdy z nas zasługuje na to, by poczuć się ważny, kochany i zauważony.
A ja chcę Ci dziś powiedzieć jedno:
Dobrze, że jesteś. ❤️
Uśmiechnij się. Dla mnie jesteś ważny. Dla Boga jesteś ważny. Przytulam Cię mocno i życzę Ci pięknego dnia dziś, w Dzień Dziecka, i każdego kolejnego dnia.
Happy International Children’s Day, Kochani! ❤️😘
Odkryj więcej z Jola na pełnych obrotach
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.