Ktoś może powiedzieć:
– Znowu to samo.
Woda.
Piasek.
Niebieskie niebo.
Rodzina.
Wdzięczność.
I może pomyśleć:
Ile można zachwycać się tym samym?
A ja odpowiem…
Można.
I będę zachwycać się tym każdego dnia.
Bo wiem, że nic z tego nie jest nam dane na zawsze.
Jeszcze kilka lat temu pewnie nie patrzyłabym na to w ten sposób. Dziś wiem, że życie potrafi zmienić się w jednej chwili. Dlatego nie odkładam wdzięczności na jutro. Cieszę się tym, co mam dzisiaj.
Siedzimy przy jednym stole.
Nie ma znaczenia, czy jesteśmy pod namiotem, w hotelu czy w resorcie.
Nie ma znaczenia, co mamy na talerzach.
Najważniejsze jest to, że jesteśmy razem.
Rozmawiamy.
Śmiejemy się.
Przekomarzamy.
Dzieci się kłócą, za chwilę znowu się godzą.
Ktoś mówi, że jest głodny.
Ktoś chce lody.
Ktoś po raz dziesiąty pyta, kiedy pójdziemy na basen.
I wiecie co?
Ja kocham ten cały rodzinny gwar.
Bo on przypomina mi, że jesteśmy razem.
Patrzę na opalone nosy, ramiona i czoła moich dzieci.
Patrzę na mojego męża siedzącego obok.
Patrzę na wodę.
Na niebo.
I moje serce przepełnia wdzięczność.
Boże…
Dziękuję.
Dziękuję za kolejny rok, w którym możemy wspólnie przeżywać wakacje.
Dziękuję za zdrowie.
Za pracę, dzięki której możemy odpocząć.
Za siły.
Za możliwość zatrzymania się choć na chwilę.
Bez pośpiechu.
Bez budzika.
Bez ciągłego „muszę”.
Po prostu razem.
Dziś wiem, że największym luksusem nie jest piękny hotel.
Nie jest basen.
Nie jest widok z balkonu.
Największym luksusem są ludzie, których kochasz, siedzący obok Ciebie.
To oni są moim największym skarbem.
Dlatego nie narzekam na dziecięcy hałas.
Na kłótnie.
Na bałagan.
Na wieczne: „Mamo…”.
Bo przyjdzie kiedyś dzień, kiedy zrobi się cicho.
A ja już dziś wiem, że będę tęsknić nawet za tym gwarem.
Jeśli więc ktoś uważa, że ciągle piszę o tym samym…
To ma rację.
Bo każdego dnia zachwycam się tym samym cudem.
Rodziną.
Miłością.
Obecnością.
I każdego dnia dziękuję Bogu za jeszcze jeden wspólny dzień.
Bo szczęście nie mieszka w miejscach.
Szczęście mieszka w ludziach, z którymi możemy te miejsca przeżywać.
A Wy?
Czy potraficie zatrzymać się na chwilę i dostrzec, że największym darem nie jest to, gdzie jesteście, ale z kim jesteście?
Odkryj więcej z Jola na pełnych obrotach
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.