Nowy Jork znów oszalał miasto sparaliżowane przez potężną śnieżycę.
Nowy Jork ponownie znalazł się w centrum zimowego chaosu. Potężna burza śnieżna uderzyła w północno-wschodnie Stany Zjednoczone, przynosząc intensywne opady śniegu, silny wiatr i zagrożenie powodziami przybrzeżnymi. Władze miasta ostrzegają mieszkańców, że najbliższe godziny mogą być wyjątkowo trudne.
Zamknięte szkoły, część firm, możliwe przerwy w dostawie prądu, a do poniedziałku obowiązuje zakaz podróżowania. Meteorolodzy mówią nawet o 45–60 centymetrach śniegu. Miasto zwolniło, ucichło, jakby na chwilę zatrzymało swój codzienny pęd.
A my? Siedzimy sobie z mężem i patrzymy na świat przez nasze zaśnieżone, oblodzone okna. Czekamy na wiadomości czy jutro metro będzie jeździć, czy damy radę dostać się do pracy, czy życie wróci do swojego nowojorskiego rytmu.
Na razie jesteśmy tu, otuleni ciepłą kołdrą, próbując zasnąć i wpaść w ramiona Morfeusza. Nie jest to jednak takie proste. Wiatr gwiżdże, uderza w szyby i tańczy z płatkami śniegu. Na naszych oknach powstają prawdziwe zimowe pejzaże najpiękniejsze lodowe witraże, jakie widziałam tej zimy.
Nowy Jork za oknem szaleje, a w domu cisza, ciepło i ten moment zatrzymania.
Zobaczcie sami… czy to nie prawdziwe zimowe cudo?
A jak u Was ?





Odkryj więcej z Jola na pełnych obrotach
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.