Czy też tak macie . Ze pomagacie nie licząc na nic w zamian i sprawia wam to radość ? I im więcej dajecie tym bardziej jesteście szczęśliwi ?W Internecie krąży dziś wiele „mądrych” tekstów o tym, że dobry człowiek w końcu się zmienia, bo świat go wykorzystał, bo dawał za dużo, bo nie dostał nic w zamian. Czytam je i myślę, jak bardzo są one zakorzenione w ludzkim myśleniu, a jak mało w perspektywie Boga.

Bo człowiek, który żyje naprawdę z Bogiem, nie czerpie dobra z siebie. On nie rozdaje tego, co własne, ograniczone i kruche. On pozwala, by Bóg wlewał w jego serce miłość, pokój, radość, cierpliwość i miłosierdzie. I właśnie tym się dzieli  nie dlatego, że walczy o relacje, nie dlatego, że chce coś dostać w zamian, ale dlatego, że miłość Boża w nim jest żywa i chce Go dawać bo w  każdym geście który robi wobec drugiego jest sam dotyk Boga ! Bo wierzy że : cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili ( Mt 25,40 ).Wierzycie w to kierujecie się tym w życiu ? Bo ja staram się naprawdę leżą mi te słowa na sercu . 

Świat uczy: dawaj tyle, ile dostaniesz. Broń się. Licz. Odmierzaj.

Bóg uczy: kochaj, ale nie naiwnie. Dawaj, ale z Nim. Trwaj w prawdzie, a nie w rozczarowaniu.

Mądrość Boga jest zupełnie inna niż mądrość tego świata. Nie prowadzi do zgorzknienia, lecz do rozeznania. Nie zamyka serca, ale uczy granic. Granice nie są zaprzeczeniem miłości są jej ochroną. Dzięki nim serce nie twardnieje, tylko pozostaje czyste.

Człowiek zakorzeniony w Bogu wie, że nie każdemu trzeba dawać wszystko, ale nikogo nie wolno przestać kochać. Wie też, że dobro nie zawsze zostanie przyjęte i że to nie odbiera mu sensu. Bo jego źródłem nie są ludzie. Źródłem jest Bóg.

Jeśli człowiek polega tylko na sobie, świat szybko go zmęczy, porani i wciągnie w swoje macki: w pretensje, chłód, obojętność i kalkulację. Ale ten, kto polega na Bogu, uczy się odchodzić w pokoju, bez nienawiści i bez pogardy. Nie przestaje kochać przestaje tylko łudzić się tam, gdzie nie ma wzajemności.

Bóg nie wzywa do jednostronnych relacji, ale też nie uczy wycofania się z miłości. Uczy wolności. Wolności od oczekiwań, od rozliczania ludzi, od uzależniania swojego pokoju od ich reakcji. Dobro płynące z Boga nie wypala się, bo nie zależy od wdzięczności ani dojrzałości innych.

I dlatego nie każdy dobry człowiek się zmienia. Zmienia się ten, który próbował być dobry bez Boga. Ten, który żyje z Bogiem, dojrzewa ale nie traci serca. Bo wszystko, co prawdziwie dobre, nie pochodzi z niego… lecz przez niego płynie.Dlatego ja jestem wdzięczna Bogu że postawił mi na mojej drodze wspólnotę Lew Judy w której się uczę bo tam drugi człowiek uczy  żeby nie wpadać w pychę .Drugi człowiek chroni nas od pychy .

A Ty z czego czerpiesz?

Z własnych sił czy ze Źródła, które nigdy się nie wyczerpuje?


Odkryj więcej z Jola na pełnych obrotach

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź