Dziś kolejny dzień moich wielkopostnych rozmów z Bogiem.
Wstałam wcześniej niż reszta domu.
Cisza była taka dobra. Taka spokojna.
Jakby świat jeszcze nie zdążył ode mnie niczego chcieć.
Nalałam wody do ekspresu , żeby zaparzyć kawę i powiedziałam półgłosem:
— Halo, Tato… jesteś tam?
Odpowiedziała mi cisza.
Ale to nie była pusta cisza.
To była cisza, która słucha.
Usiadłam przy stole. Ja z kubkiem kawy, Ty jak zawsze naprzeciwko.
Ja piję, Ty słuchasz.
Taki mamy układ.
Zanim zaczęłam opowiadać, zatrzymałam się na chwilę.
Dziękuję Ci za ten dzień.
Za deszcz za oknem.
Za to, że dziś nie muszę lecieć na łeb na szyję i robić lunchboxów do szkoły.
Za ostatni dzień ferii dzieci.
Za mój ekspres do kawy i tę wszechogarniającą ciszę.
Wiesz, Tato… we mnie jest dziś tyle wdzięczności, że aż chce mi się tańczyć po kuchni.
Serio.
I jeszcze coś w tym tygodniu przesłuchałam już trzy audiobooki.
Widzisz, ile mam radości?
I dzień dłuższy… zauważyłeś?
Światło wraca powoli.
I tak zaczęła się nasza poranna pogawędka przy kawie.
Opowiadałam Ci wszystko.
O sprawach ważnych i zupełnie nieważnych.
O pracy. O planach. O zmęczeniu.
Nawet o papierze toaletowym, który zaginam elegancko w toalecie, bo przecież można gadać o wszystkim.
Bo z Tobą można.
Naprawdę można mówić o wszystkim i o niczym.
A kiedy skończyłam, powiedziałam:
— Chodź ze mną do pracy. Z Tobą zrobię szybciej. Mam Ci jeszcze tyle do powiedzenia.
I poszliśmy razem.
Ty cichy.
Ja gadatliwa.
A potem piknął telefon.
Słowo na dziś:
„Ja wiem, jakie wiążę z wami plany — mówi Pan. To plany o pokoju, a nie o niedoli. Chcę dać wam przyszłość i nadzieję.”
(Jr 29,11)
Uśmiechnęłam się.
Bo widzisz, Tato…
Ty naprawdę odpowiadasz.
Czasem przez ciszę.
Czasem przez zwykły poranek.
Czasem przez jedno zdanie, które trafia dokładnie tam, gdzie trzeba.
I pomyślałam, że właśnie tak chcę przeżyć ten Wielki Post.
Nie idealnie.
Nie religijnie perfekcyjnie.
Tylko razem.
Krok po kroku.
Kawa po kawie.
Rozmowa po rozmowie.
A u Was?
Jak dziś wyglądała relacja z Tatą?
Ja umiem też słuchać 🤍piszcie
Odkryj więcej z Jola na pełnych obrotach
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.