Czerwiec…

Jest w nim coś, czego nie potrafię odnaleźć w żadnym innym miesiącu. Przychodzi cicho, bez pośpiechu, jak ukochany gość, na którego czeka się cały rok. Przynosi ze sobą zapach nagrzanej ziemi, słodycz pierwszych truskawek, śpiew ptaków o świcie i ten szczególny rodzaj światła, który otula świat miękko niczym jedwab.

Od zawsze kochałam czerwiec.

Kiedy mieszkałam w Polsce, maj zachwycał mnie kwitnącymi konwaliami, soczystą zielenią i obietnicą nadchodzącego lata. Ale to właśnie czerwiec skradł moje serce. Miał w sobie wolność, radość i lekkość. Każdy jego dzień był jak mały prezent – pachnący ogrodem, słońcem i dziecięcą beztroską, która gdzieś głęboko w nas nigdy nie umiera.

To miesiąc pierwszych owoców, pierwszych ciepłych wieczorów i spacerów, które nie chcą się kończyć. Miesiąc, który zawsze napełnia mnie energią i wdzięcznością za najprostsze rzeczy.

Może właśnie dlatego wybraliśmy go na dzień naszego ślubu…

Nie początek miesiąca, lecz jego serce. Tak, by móc smakować każdy czerwcowy poranek, każdy zachód słońca i każdy dzień przybliżający nas do tej wyjątkowej chwili. Pamiętam tamten dzień doskonale, choć minęło już 25 lat. Pamiętam moment, gdy otworzyłam oczy. Powietrze, światło wpadające przez okno, bicie serca i wzruszenie, które towarzyszyło mi od pierwszej minuty tamtego poranka.

Niektóre wspomnienia nie blakną. Wręcz przeciwnie — z czasem stają się jeszcze piękniejsze.

Dziś znów jest czerwiec. Znów delektuję się każdym jego dniem. Chciałabym zatrzymać go na dłużej, rozciągnąć te chwile pomiędzy świtem a zmierzchem, zachować w dłoniach jego ciepło i spokój.

Bo czerwiec nie jest dla mnie tylko miesiącem.

Jest wspomnieniem, wzruszeniem, zapachem dzieciństwa, smakiem pierwszych truskawek i historią miłości, która trwa już 25 lat.

A Wy?

Czy macie taki miesiąc, który nosicie w sercu? Taki, na który czekacie z utęsknieniem i który budzi w Was najpiękniejsze wspomnienia?

Chętnie poczytam o Waszych ukochanych miesiącach. ❤️


Odkryj więcej z Jola na pełnych obrotach

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź